Nie musiał grać, a dotarł do finału. Nasz tenisista Mariusz Matkowski potraktował start w Pekao Open jak trening. W deblu razem z Tomaszem Bednarkiem, przegrał jednak tylko jeden mecz. Co prawda mecz finałowy, ale nie to było najważniejsze.
Matkowski szykuje się bowiem do ważnego startu w turnieju w Szanghaju i uznał, że udział w polskich zawodach mu się przyda. Innego zdania był jego stały tenisowy partner Tomasz Fyrstenberg, który w tym czasie postanowił odpoczywać.
I właśnie dlatego Matkowski wystartował w Pekao Open ze starym kolegą - Bednarkiem. "Jesteśmy kumplami od wielu lat. Fajnie, że znów graliśmy razem. Kiedyś w deblu zostaliśmy mistrzami Polski juniorów do lat 12. Stare czasy. I pewnie wtedy nagrodą był... ręcznik" - śmiał się Matkowski. Tym razem - choć przegrali z w finale z Niemcami Thomasem Behrendtem i Christopherem Kasem (6:1, 3:6, 10:4) - zgarnęli 4,5 tysiąca dolarów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz