Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener reprezentacji Polski pracuje już legalnie

12 października 2007, 13:40
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Pracował w Polsce bez zezwolenia, ale cyrk z jego zatrudnieniem już się skończył. Trener piłkarskiej reprezentacji Leo Beenhakker w końcu dostał pozwolenie na pracę w naszym kraju. Holender może się teraz skupić na trenowaniu naszych zawodników.

Na tym sprawa jednak się nie skończy. Urząd Pracy uważa, że Beenhakker i działacze powinni dostać po kieszeni. Przecież dopuścili do tego, że szkoleniowiec pracował nielegalnie. Kary finansowe mogą być jednak śmiesznie niskie - do tysiąca złotych dla Holendra i do trzech tysięcy złotych dla związku.

Śmieszne były także tłumaczenia prezesa PZPN Michała Listkiewicza, który wiele razy powtarzał, że Beenhakker pracuje z kadrą za darmo. Ale to niezgodne z przepisami! Nawet gdyby był wolontariuszem. Bo oni mogą pracować tylko w instytucjach publicznych, a PZPN taką nie jest.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj