Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarze Legii mogą zwolnić trenera... rywali

12 października 2007, 13:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trener Austrii Wiedeń Frankie Schinkels drży o swój stołek. Jak przegra z Legią Warszawa, wyleci z roboty. I nikt nie będzie po nim płakać. Ale na razie szkoleniowiec nie traci dobrego samopoczucia. Na przedmeczowej konferencji prasowej tryskał humorem.

Austriacki trener ma pożar w drużynie i... chce wezwać strażaków. Na konferencję prasową przyszedł ubrany w hełm strażacki i sypał dowcipami jak z rękawa. O piłkarskich mistrzach Polski mówi jednak z powagą i uznaniem. A obrońcę Legii Edsona porównywał do słynnego Roberto Carlosa, gwiazdora Realu Madryt.

Opiekun wiedeńskiego zespołu ma także powody do optymizmu. Do drużyny wraca trzech kontuzjowanych piłkarzy - Arkadiusz Radomski, Mario Tokić oraz Stepan Vachousek. "Legia jest od nas lepsza technicznie. Ale zagramy lepiej niż w pierwszym meczu i powalczymy o awans" - grozi Schinkels.

Szkoleniowiec Legii Dariusz Wdowczyk może spać spokojnie. Jemu nikt nie stawia żadnych wymogów. Nawet jak przegra z Austrią, zostanie na stanowisku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj