Szalał na rowerze górskim i złamał sobie rękę. Jeden z najlepszych kierowców rajdowych świata Sebastian Loeb swoją brawurową jazdę zakończył w szpitalu. "Samochód jest dla mnie bezpieczniejszy" - żartował.
Przykra dla niego historia wydarzyła się w Szwajcarii, gdzie mieszka. Połamanego zabrała go karetka. Uraz był na tyle skomplikowany, że Francuz musiał przejść operację. Na razie nie wiadomo kiedy znów będzie mógł usiąść za kierownicą. Samochodu i roweru...
Sportowiec może zapomnieć o Rajdzie Turcji, który rozpocznie się 13 października. A ponieważ Loeb jest liderem w mistrzostwach świata, to z jego nieszczęścia cieszą się inni kierowcy. To dla nich okazja, żeby go dogonić w klasyfikacji generalnej. Drugi na liście najlepszych Fin Marcus Groenholm traci do Francuza 35 punktów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz