W pierwszym rzędzie mistrz Michael Schumacher, a za nim nasz Robert Kubica. Na konferencji prasowej przed Grand Prix Chin każdy miał swoje miejsce. Według zasług... Na torze Polak będzie miał większe szanse, żeby być przed Niemcem.
"Cel mojej drużyny jest prosty. Jechać jak najszybciej i zdobyć jakieś punkty" - mówi nasz kierowca. Zadanie nie będzie jednak łatwe. I Kubica to potwierdza. "Ciężko mi będzie powtórzyć dobre, trzecie miejsce, z wyścigu we Włoszech" - uważa. Ale i tak nie ostudzi emocji polskich fanów.
Czy docierają do niego informacje o "kubicomanii"? Pewnie tak, ale Polak, jak zwykle, unika konkretnej odpowiedzi na to pytanie. "Wiem, że w moim kraju rośnie zainteresowanie formułą 1, ale nic nie wiem o jakiejś szczególnej atmosferze. Ostatnio nie odwiedzałem Polski..." - mówi Kubica.
Jutro nasz kierowca będzie dwukrotnie trenował na torze w Szanghaju. Zobaczymy, jak mu pójdzie. A właściwie, jak pojedzie...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz