Co za spryciarz! Niemiecki bramkarz Jens Lehmann podczas mistrzostw świata obronił dwa rzuty karne w meczu z Argentyną. A wszystko dzięki ściągawce, którą schował w bramkarskiej rękawicy. Teraz tę notatkę wystawił na aukcji, a dochód z niej przeznaczy na pomoc biednym.
To był świetny plan. Lehmann oglądał mecze Argentyny od wielu miesięcy, bo wiedział, że to jeden z faworytów do zwycięstwa na mundialu. I opłacało się. Przed meczem ćwierćfinałowym napisał na karteczce, jak rzuty karne strzelają argentyńskie gwiazdy. Kiedy wszyscy drżeli z niepokoju, on zachował zimną krew. Fantastycznymi interwencjami zapewnił swojej drużynie zwycięstwo. A po tym meczu stał się bohaterem.
Teraz Niemiec wystawił szczęśliwą notatkę na aukcję. Liczy, że zarobi na niej sporo kasy. A cel jest szlachetny. Wszystkie pieniądze, jakie zarobi, trafią do najbiedniejszych. "To będzie cenna pamiątka dla jakiegoś kibica. A głodnym i bezdomnym przyda się każdy grosz" - mówi piłkarz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|