Dziennik Gazeta Prawana logo

Rywal polskiego boksera był bandytą

12 października 2007, 13:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Alkohol, narkotyki, pościgi z bronią w ręku. Australijczyk Paul Briggs, z którym w sobotnią noc zmierzy się nasz bokser Tomasz Adamek, ma nieciekawą przeszłość. Jak był nastolatkiem, to żył na granicy z prawem.

30-letni Briggs dziś jest jednym z czołowych bokserów świata. Żyje spokojnie z żoną i dziećmi, którym poświęca każdą wolną chwilę. I tylko na ringu zmienia się w agresywnego człowieka. Ale to przecież sport. Kiedyś było jednak znacznie gorzej... Adrenalina się w nim gotowała. Szukał pierwszej lepszej okazji, żeby się bić. I bardzo często chodził pijany i naćpany. Z grupą podejrzanych kolegów terroryzował swoją dzielnicę. Zdarzało się, że trafiał do policyjnej celi.

Teraz do niechlubnej przeszłości wraca niechętnie. "Już dawno wyszedłem na prostą. Jestem odpowiedzialnym i spokojnym facetem" - przekonuje Briggs. "Nie mam też w domu żadnej broni! Ani jednego pistoletu. Potrafię się doskonale obronić bez tego" - mówi Australijczyk. Wkrótce zobaczymy, czy obroni się przed ciosami Adamka...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj