Dziennik Gazeta Prawana logo

Beenhakker ucieknie do Australii?

12 października 2007, 13:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Już wiadomo, gdzie z Polski chce uciec Leo Beenhakker! Holenderskiego szkoleniowca chętnie przyjmą u siebie Australijczycy, którzy szukają następcy Guusa Hiddinka. I oferują trenerowi reprezentacji Polski pracę. Nawet od jutra!

Dla "Kangurów" Leo jest w tej chwili kandydatem numer jeden do posady selekcjonera ich zespołu narodowego. Wcześniej faworytem australijskich działaczy był Gerrard Houllier, ale Francuz odmówił, bo nie chciał rozstawać się ze swoim klubem Olympique Lyon.

Szef australijskiego związku Frank Lowy jest tak bardzo zdeterminowany, żeby zatrudnić Beenhakkera, że jest w stanie nawet poczekać na niego do końca roku. I właśnie tyle czasu dostanie Leo na zastanowienie się nad propozycją z Australii. Holender miałby przygotować i poprowadzić reprezentację "Kangurów" w przyszłorocznych finałach Pucharu Azji, w których wystąpi Australia.

Teraz holenderski szkoleniowiec ma nad czym myśleć. Finansowo na przeprowadzce do Australii na pewno nie straci. A dodatkowo nie będzie musiał się użerać, jak w Polsce, z tabunem nikomu niepotrzebnych działaczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj