Cudu nie było. Agnieszka Radwańska przegrała 2:6, 2:6 z Serbką Aną Ivanovic. Polka nie miała żadnych szans z wyżej notowaną rywalką. Dzielnie walczyła, ale po spotkaniu to rywalka cieszyła się ze zwycięstwa. I to koniec przygody polskiej tenisistki z turniejem WTA w Linzu.
To było do przewidzenia. Radwańska jest obecnie sklasyfikowana na 65. miejscu w rankingu WTA, natomiast Ivanovic zajmuje w nim 13. pozycję. I mało kto liczył, że pokona silnią zawodniczkę z Serbii. Ale z turnieju w Linzu Polka i tak może być zadowolona. Bo do turnieju głównego 17-letnia polska tenisistka musiała się przebijać aż z eliminacji.
We wcześniejszych meczach nasza tenisistka szła jak burza. I pokonała kolejno trzy rywalki: Niemkę Julię Schruff 4:6, 6:3, 6:2, Chorwatkę Jelenę Kostanic 6:2, 6:0 oraz Rosjankę Wierę Duszewinę 6:1, 6:3.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|