Nie mogą pogodzić się z porażką! Wczoraj UEFA uznała, że piłkarz Wisły Kraków, Nikola Mijailović, ma zakaz gry w pięciu meczach za rasistowskie okrzyki pod adresem Benniego McCarthy'ego z Blackburn Rovers. Teraz Wisła chce się odwołać.
Ma tupet. Rzecznik prasowy Wisły Kraków Jerzy Jurczyński jest święcie przekonany, że Nikola Mijailović jest niewinny, a to właśnie UEFA popełniła błąd. "Wygląda na precedensowe orzeczenie UEFA. Komisja bez przesłuchania zawodnika wydała wyrok" - powiedział Jurczyński. I dalej szuka dziury w całym.
"Blackburn przyjechał do nas z przedstawicielem federacji angielskiej, który sprawdzał, czy wszystko jest w porządku. Ja nie pamiętam, aby ktoś z PZPN na wyjazdach tak się zajmował nami" - dołożył. A co mu do tego, z kim przyjeżdżają rywale? Najlepiej chyba będzie, jak po prostu dadzą Wiśle ten Puchar UEFA. Będzie wtedy spokój.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|