Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarz musi się ożenić, bo... prezes mu kazał

12 października 2007, 14:01
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Tego jeszcze nie było. Prezes bułgarskiego klubu nakazał swojemu piłkarzowi ożenić się. Iwelin Popow ma to zrobić w ciągu dziesięciu miesięcy. Według szefa Litexu Łowecz 19-letni napastnik przez liczne romanse marnuje swój wielki talent. Sposobem na uratowanie kariery ma być żona.

"Iwelin często zmienia dziewczyny. Co chwila ma nowy romans. Na meczach i treningach myśli zupełnie o czymś innym, niż powinien" - opowiada szef klubu. Prezes Litexu długo zastanawiał się, jak pomóc swojemu piłkarzowi skupić się na grze. I wreszcie wymyślił. Nakazał mu się ożenić. To ma być lekarstwo na beztroskie życie młodego zawodnika.

"Akceptuję to polecenie i obiecuję to zrobić. Moi szefowie chcą dla mnie dobrze. Moja obecna dziewczyna jest śliczna i mądra. Jestem pewien, że to kobieta mojego życia. Wiem, że jestem bardzo młody, ale skoro ślub ma mi pomóc w karierze, to nie będę zwlekał" - mówi Popow.




Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj