Polki już nie grają, ale dalej gra Walewska. Co prawda ta siatkarka nie ma nic wspólnego z Polską, urodziła się w Brazylii, ale kibice w naszym kraju przelali na nią całą swoją miłość i ściskają za nią kciuki na mistrzostwach świata. Bo Walewska brzmi swojsko. I zagra o medale!
I nie szkodzi, że Walewska to nie jest nawet nazwisko siatkarki! Tylko imię. Ojciec Brazylijki wybrał je dla córki, bo fascynował go... Napoleon Bonaparte, a pani Walewska była jego kochanką. Poznali się w Warszawie na Zamku Królewskim. I dzięki romansowi z cesarzem potem stała się słynna.
Siatkarka Walewska, a dokładnie Walewska Moreira de Oliveira, też jest gwiazdą. Ale sportową. W barwach Brazylii spisuje się wyśmienicie, a jej reprezentacja - jako jedyna na mistrzostwach świata - wygrała wszystkie dwanaście spotkań. I jest faworytem do złotego medalu. Warto więc za Walewską trzymać kciuki. Na osłodę po słabym występie Polek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz