Nowy sezon w Formule 1 zbliża się wielkimi krokami. A jedyny Polak w światowej elicie nie może spać spokojnie. Dlaczego? Bo na tor wraca legenda wyścigów, dwukrotny mistrz świata Mika Hakkinen. Fiński kierowca pięć lat odpoczywał od sportu. Ale powiedział: dość!
Brytyjska prasa już od kilku dni rozpisuje się na temat powrotu Hakkinena do startów w Formule 1. Ale szef McLarena zaprzecza tym informacjom. "Nie planujemy w tej chwili zatrudnienia Miki na przyszły sezon" - powiedział Martin Whitmarsh. I co? W tym samym czasie 38-letni kierowca przebywał w bazie McLarena w Woking i testował najnowszy bolid brytyjskiego teamu.
Powrót Fina na tor byłby prawdziwym transferowym hitem w Formule 1. Jeśli Hakkinen podpisze kontrakt z McLarenem, będzie partnerem obecnego mistrza świata Fernando Alonso. Robert Kubica ma się czego bać... Taki duet na pewno zrobi furorę na torach wyścigowych całego świata!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|