Obroniony rzut karny w końcówce środowego meczu z Manchesterem United zapamiętają nie tylko kibice Celtiku Glasgow. Księgowi szkockiego klubu mają za co dziękować polskiemu bramkarzowi, bo w jeden wieczór wartość jego akcji wzrosła o 14 proc. Czyli o mniej więcej cztery miliony funtów.
Dyrektor wykonawczy Celtiku, Peter Lawwell, już wie na co przeznaczy pieniądze. "W styczniu zamierzamy dokonać kilku wzmocnień. Zawsze staramy się poprawiać jakość drużyny, ale teraz pojawiły się odpowiednie do tego celu środki finansowe" - powiedział Lawwell.
To wszystko dzięki fantastycznej grze Artura Boruca w wygranym przez Celtic 1:0 meczu z Manchesterem United. Polak bronił jak natchniony. Przeciw "Czerwonym diabłom" zagrał także Maciej Żurawski, ale o tym akurat kibice Celtiku woleliby raczej zapomnieć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl