Dziennik Gazeta Prawana logo

12 powodów, dla których Polska pokona Rosję

12 października 2007, 14:26
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polak i obserwator meczy naszych siatkarzy nie może nie wierzyć, że we wtorek reprezentacja Raula Lozano pokona Rosję. Dlaczego? DZIENNIK przedstawia 12 powodów, dla których biało-czerwoni wygrają ten mecz.
Polska pokona Rosję bo:
1. Polacy od lat nie grali tak dobrze, i to praktycznie w każdym elemencie. Zastrzeżenia można mieć czasami do odbioru zagrywki rywala, ale to akurat nigdy nie było silną stroną naszej drużyny.
2. Rosja nie jest słaba, ale jest słabsza niż kiedykolwiek w ostatnich latach. Na kluczowej pozycji rozgrywającego ma młodego, niespełna 22-letniego Siergieja Grankina, a rozgrywający to w siatkówce postać kluczowa. "Siergiej czasami się gubi, bo brak mu doświadczenia. Ale to rzeczywiście może być pewien problem" - przyznał nawet rosyjski libero Aleksiej Werbow.
3. Turniej życia zalicza polski rozgrywający. Paweł Zagumny podejmuje najlepsze dla drużyny decyzje, świetnie taktycznie serwuje, wie również, jak równomiernie rozdzielać piłki, by nie zmęczyć nadmiernie żadnego z partnerów. Jest spokojny i pewny siebie.
4. Skrzydła reprezentacji Polski można porównać do skrzydeł dawnej husarii, tak niszczycielską mają moc. Rosjanie grają wolniej od nas, nie mają też tylu wariantów w ataku. I nie mają niesamowitego trio: Wlazły, Winiarski, Świderski, z którego każdy może w pojedynkę utrzymać wynik. A na razie wszyscy grają równo. I to na bardzo wysokim poziomie.
5. Skuteczny jak nigdy jest polski blok, który zawsze był największym problemem reprezentacji. "Mamy teraz inną filozofię blokowania i ona działa. Wstawialiśmy w Spale z samego rana i od 9 ćwiczyliśmy ten element z Lozano. Efekty widać znakomicie" - mówi Łukasz Kadziewicz.
6. Raul Lozano tonuje emocje, ale jego podopieczni coraz głośniej mówią o medalu. Wiedzą, że zwycięstwo nad Rosją zapewni im awans do półfinału mistrzostw świata. Widać w ich oczach i zachowaniu, że nie boją się rywala, z którym najczęściej przegrywali w ostatnich czasach. Pałają żądzą rewanżu za wszystkie przegrane w ostatnich latach spotkania. W tym za ostatnie, podczas mistrzostw Europy, gdy rozstrzelał ich zagrywką Baranow.
7. Baranowa nie ma już w reprezentacji Rosji.
8. Wszyscy trenerzy nie wychwalają Polski w niespotykany sposób tylko dlatego, że ich drużyna właśnie przegrała z nią 3:0. "Należycie do faworytów mistrzostw. Gracie niesamowicie" - przyznał włoski trener Tunezji Antonio Giacobbe.
9. Większość polskich zawodników zdaje sobie sprawę, że to dla nich ostatnia szansa, by osiągnąć sukces, na jaki skazywano ich pokolenie, odkąd zdobyli mistrzostwo świata juniorów w 1997 roku. Nie chcą jej zmarnować.
10. "Poświęciliśmy dla tych mistrzostw ostatnich kilka miesięcy. Nasze rodziny praktycznie nas nie widziały, harowaliśmy niemal bez wytchnienia podczas zgrupowań w Spale. Nie zrobiliśmy tego po to, by teraz zająć piąte miejsce. Chcemy medalu" - takie wypowiedzi Polaków słyszy się ostatnio coraz częściej. Juz wiadomo, że ich praca ma sens, bo reprezentacja gra znakomicie. Ale pieczęcią na ostatnim półroczu będzie dopiero miejsce w półfinale. Zadecyduje o tym jeden, jedyny mecz, przeciwko Rosji. Dlatego Polacy są tak zdeterminowani, by go wygrać.
11. W przypadku zwycięstwa Raul Lozano zamknie usta wszystkim krytykom, nawet tym nielicznym, którzy jeszcze nie zmienili zdania na temat jego fachowości. Udowodni, że półtora roku temu dobrze się stało, że on trafił do Polski, a Zoran Gajić do Rosji. Bo okaże się od serbskiego szkoleniowca lepszy.
12. Bo jak nie teraz, to kiedy?! Nie chcemy dawać do środowego wydania DZIENNIKA tytułu: "Grali pięknie jak nigdy, przegrali jak zawsze." I nie damy. Nie będzie takiej potrzeby.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj