Dziennik Gazeta Prawana logo

Forma siatkarzy zależy od... fizjoterapeuty

12 października 2007, 14:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gdyby nie on, może już dawno byśmy odpadli z mistrzostw świata. Adam Wolański jest jedną z najważniejszych osób w sztabie Raula Lozano. Wolański jest fizjoterapeutą i cały czas dba o organizmy siatkarzy."Bo w ważnej chwili organizm nie może odmówić chłopakom posłuszeństwa" - mówi DZIENNIKOWI Wolański.

A roboty jest co niemiara. Po meczu z Kanadą w pokoju fizjoterapeuty zameldowa się w komplecie cały pierwszy skład. "Nie zawsze chłopaki proszą o masaż kompleksowy. Gdy przychodzi cała szóstka, to dla mnie przynajmniej trzy godziny nieprzerwanej pracy fizycznej" - dodaje Wolański.

Na szczęście, odpukać, naszym siatkarzom nic nie dolega. Mały kłopot jest tylko z Mariuszem Wlazłym. "Jemu magnez wytrąca się z organizmu szybciej niż innym, błyskawicznie traci elektrolity. Dbam, by w czasie meczu stale utrzymywał ciepłotę ciała. Podczas przerw daję mu też fiolkę z magnezem. On musi się szanować bardziej niż inni, dbać o siebie jak hipochondryk" - opowiada DZIENNIKOWI Wolański.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj