Trener polskich siatkarzy, Raul Lozano mówi DZIENNIKOWI, że chce medalu. Tylko nie powiedział jakiego koloru. Na razie spełniło się jego drugie życzenie i w półfinale zagramy z Bułgarią, a nie z silną Brazylią.
W ostatnich dniach nasi siatkarze dostarczyli nam sporo emocji. Polscy fani specjalnie wstawali skoro świt, by kibicować im przed telewizorami. Ale nie tylko oni mało
spali. Trener Lozano i jego podopieczni również maja kłopoty ze snem. "Musiałem brać tabletki nasenne. A zresztą wszyscy, by lepiej wypocząć, bierzemy specjalne pastylki" -
zdradza Raul Lozano.
Argentyński szkoleniowiec jest bardzo zadowolony po ostatnim zwycięstwie. "Przeciwko Serbii graliśmy dobrze, choć możemy jeszcze lepiej. Nasz blok powstrzymał najlepszego atakującego świata Ivana Miljkovicia. Od pewnego czasu nie patrzymy jednak, kto stoi po drugiej stronie siatki. Wierzymy, że można ograć każdego" - twierdzi Lozano.
Trener Polaków zdradza, że chciał w półfinale grać przeciwko Bułgarii, a nie Brazylii. "Podobno trener Martin Stojew z Bułgarii też wolał zmierzyć się z nami w walce o finał. Wierzę w mój zespół, choć nie powiem już teraz, że możemy wywalczyć mistrzostwo świata. Na razie chcę medalu" - mówi szkoleniowiec biało-czerwonych.
Lozano nie martwi się słabsza ostatnio forma Sebastiana Świderskiego. "Jaka słabsza forma? On po prostu obniżył skuteczność z kosmicznej na przyzwoitą" - wyjaśnia Argentyńczyk.
Argentyński szkoleniowiec jest bardzo zadowolony po ostatnim zwycięstwie. "Przeciwko Serbii graliśmy dobrze, choć możemy jeszcze lepiej. Nasz blok powstrzymał najlepszego atakującego świata Ivana Miljkovicia. Od pewnego czasu nie patrzymy jednak, kto stoi po drugiej stronie siatki. Wierzymy, że można ograć każdego" - twierdzi Lozano.
Trener Polaków zdradza, że chciał w półfinale grać przeciwko Bułgarii, a nie Brazylii. "Podobno trener Martin Stojew z Bułgarii też wolał zmierzyć się z nami w walce o finał. Wierzę w mój zespół, choć nie powiem już teraz, że możemy wywalczyć mistrzostwo świata. Na razie chcę medalu" - mówi szkoleniowiec biało-czerwonych.
Lozano nie martwi się słabsza ostatnio forma Sebastiana Świderskiego. "Jaka słabsza forma? On po prostu obniżył skuteczność z kosmicznej na przyzwoitą" - wyjaśnia Argentyńczyk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|