Zaczęło się od 0:1, ale skończyło wspaniale. Wisła Kraków pokonała FC Basel 3:1 w fazie grupowej Pucharu UEFA i nadal ma szanse na awans do kolejnej rundy. Trener Wisły Dragomir Okuka wreszcie ma powody do radości. "Moi piłkarze pokazali charakter. Przegrywać i wygrać, to sztuka" - ocenił.
"To był bardzo dobry mecz. A szczególnie druga połowa" - dodał. Wtedy właśnie, po golach Jeana Paulisty i Pawła Brożka, polski klub wyszedł na prowadzenie 3:1. I nie oddał go do końca spotkania.
Serbski szkoleniowiec zdradził też, że przed meczem był niemal pewien sukcesu, bo... zabrał ze sobą talizman. Po spotkaniu powiedział, że była nim jego rodzina, żona i córka, które po raz pierwszy dopingowały Wisłę na stadionie w Krakowie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz