Daniel Pliński to niezwykle przydatny zawodnik. Nie tylko świetnie gra w siatkówkę, ale i potrafi chytrze wyszpiegować co tam słychać u rywali. A u Bułgarów na szczęście nie najlepiej. "Narzekają na kontuzję, każdego coś boli" - wylicza "Faktowi" Pliński.
Polska nie może przegrać sobotniego półfinałowego meczu mistrzostw świata w siatkówce, bo polski środkowy bloku wie już wszystko o przeciwniku! Zamieszanie w hotelu Keio Plaza i fakt, że siatkarze wszystkich ekip spędzili razem kilkadziesiąt minut, siedząc na walizkach, tylko nam sprzyjał.
Daniel Pliński wykorzystał okazję i szczerze porozmawiał z Plamenem Konstantinowem, kapitanem reprezentacji Bułgarii. Znają się jak stare konie, bo razem grali w Jastrzębskim Węglu. W związku z tym Konstantinow niczego nie taił! Pliński wierzy, że te informacje i tak nie są potrzebne. "Wygramy z Bułgarami, bo po prostu będziemy lepsi" - obiecuje polski siatkarz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|