Dziennik Gazeta Prawana logo

Paulina Wlazły czeka na męża

12 października 2007, 14:31
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Bo to męska rzecz być daleko, a kobiecie wiernie czekać. Paulina Wlazły jest w takiej sytuacji. Ale dzięki internetowi mąż jest bliżej. "Codziennie rozmawiamy. Już nie mogę się doczekać kiedy wróci" - zdradza "Faktowi" żona polskiego siatkarza.

Poznali się siedem lat temu. W czerwcu bieżącego roku wzięli ślub. Mają wspólną pasję. Siatkówkę. Oboje grają w Skrze Bełchatów. "Często omawiamy mecze Mariusza i w ten sposób ja uczę się taktyki. Mąż podpowiada mi wtedy, co mam robić, by grać lepiej" - mówi Paulina.

Tworzą udany związek. Rzadko się sprzeczają i zawsze potrafią znaleźć kompromis, czasami w dziwny sposób. "Ostatnio chciałam kotka. Mariusz się nie zgodził, bo woli psy. Ostatecznie kupiliśmy więc... królika" - opowiada Paulina.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj