Dziennik Gazeta Prawana logo

Świderski nie musi popełniać harakiri

12 października 2007, 14:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sebastian Świderski nie rzuca słów na wiatr. Przed wylotem na mistrzostwa świata obiecał. "Jedziemy do Japonii po medal. Jak go nie zdobędziemy, to chyba popełnimy harakiri" - mówił "Faktowi" kapitan biało-czerwonych. Na szczęście medal jest o krok, więc Polacy nie będą musieli popełniać samobójstwa...

Polscy siatkarze na pewno wrócą z mistrzostw z tarczą. A sam Świderski może wrócić jeszcze z kilkoma czekami. Pierwszy może dostać jeżeli wygra klasyfikację na najskuteczniej atakującego. Za to można dostać 50 tysięcy dolarów.

Ale kapitan drużyny, może dostać jeszcze więcej. Jeżeli zostanie wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju, wówczas może dostać jeszcze okrągłe sto tysięcy dolarów. Na razie Świderski myśli o drużynie. Ale jeżeli wygra, to wie co zrobi z pieniędzmi. "Połowę zostawię sobie, połowę dam chłopakom z drużyny" - powiedział "Faktowi" Świderek. A na nim można polegać jak na Zawiszy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj