Wieczorem Jerzy Dudek wystąpi w meczu Ligi Mistrzów. Jego Liverpool zagra w Stambule z drużyną Galatasaray. Polak po raz pierwszy zagra w Lidze Mistrzów odkąd został bohaterem jej finału, w którym Liverpool wygrał z AC Milan. Też w Stambule. Wtedy był na ustach wszystkich, ale zaraz poszedł w odstawkę - informuje DZIENNIK.
"Będę miał przed oczami te wspaniałe chwile sprzed półtora roku. Ale nie tylko ja, a cała drużyna, wszyscy kibice przeżyją to jeszcze raz. A czy zagram? Dowiem się godzinę
przed meczem. Ale spokojnie, po to pracowałem ciężko, żeby być gotowym do gry w każdym momencie" - mówi DZIENNIKOWI Dudek.
Niestety Polak nie zagra dlatego, że jest lepszy od Jose Reiny, faworyta trenera Rafaela Beniteza. Zagra tylko dlatego, że Benitezowi nie zależy na wyniku i nie chce narażać zdrowia Reiny.
Reiny, pod adresem którego kibice rzucają coraz więcej przekleństw.
Marzy im się za to powrót Dudka na dobre. Na trybunach stadionu w Stambule zasiądzie ponad pięć tysięcy angielskich kibiców, którzy będą wykrzykiwać "Dudek,
Dudek!".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|