Zawodnik Dynama Kijów Dmitrij Łamzin wyskoczył z ósmego piętra i kilka godzin później zmarł w szpitalu. Utalentowany junior popełnił samobójstwo, bo koledzy z drużyny podejrzewali, że kradnie im telefony komórkowe.
Szesnastolatek wyskoczył z okna swojego mieszkania, kiedy nikogo nie było w domu. Według świadków, którzy widzieli Łamzina leżącego na ziemi, piłkarz nie stracił przytomności. Jak informują ukraińskie media, zmarł dopiero w szpitalu, na oddziale intensywnej terapii.
Rodzice chłopca są załamani. "Dmitrij bardzo przeżył, że koledzy podejrzewali go o kradzież. To dobry chłopak, nigdy nie zrobiłby czegoś takiego" - bronią syna. I wciąż nie mogą uwierzyć w to, co się stało.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|