Dziennik Gazeta Prawana logo

Dwa gole Grzelaka w debiucie dla Polski

12 października 2007, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pierwszy mecz i od razu dwa gole. To świetne osiągnięcie. Mimo tego, że rywal polskich piłkarzy nie był zbyt wymagający. Bartłomiej Grzelak z Widzewa Łódź miło będzie wspominał wyjazd do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Biało-czerwoni wygrali 5:2.

A jeszcze w przerwie Grzelak nie miał zbyt wesołej miny i bardzo krytycznie wypowiadał się o swojej grze. "Nie jestem zadowolony. Muszę się poprawić" - mówił zestresowany. W pierwszej połowie z kilku dobrych sytuacji do zdobycia bramki wykorzystał tylko jedną.

Trener Leo Beenhakker uznał jednak, że warto go jeszcze sprawdzić w drugiej części meczu. I nie pomylił się. Pięć minut po jej rozpoczęciu Grzelak drugi raz trafił do siatki.

Gdy w 63. minucie schodził z boiska, zastępowany przez Radosława Matusiaka, był już pewny, że swoje zadanie wypełnił bardzo dobrze. Ale o tym, czy dostanie kolejne powołanie do reprezentacji, przekona się dopiero w przyszłym roku. Konkurentów do gry w ataku ma bardzo wielu.

Grzelak jest dopiero siódmym piłkarzem w historii polskiego futbolu, któremu udało się w debiucie strzelić więcej niż jednego gola. Ostatnio, w marcu tego roku, dwa razy do bramki Arabii Saudyjskiej trafił Łukasz Sosin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj