Grzegorz Rasiak gra w Anglii jak z nut. W tym sezonie zdobył już 14 bramek dla swojej drużyny. Napastnik cieszy się z wysokiej formy i zdradza "Faktowi" tajemnicę swojego sukcesu. "Po prostu trenuję z synem. Mamy przy domu ogród i gramy tam razem w piłkę" - żartuje Rasiak.
Takie treningi widać przynoszą efekty, bo Polak strzela gole raz za razem. "Przed sezonem zakładałem sobie, że strzelę 20 goli, więc do tego celu brakuje mi już tylko 6 trafień. A jak będzie mi zdrowie dopisywać, to może i zostanę pierwszym zawodnikiem Southampton od 40 lat, który strzelił w lidze ponad 30 goli!" - chwali się napastnik.
Rasiak nie przejmuje się, czy kiedyś zostanie legendą angielskiego klubu. "To jest taka daleka droga, jak stąd pieszo do Polski. Najpierw trzeba zacząć grać w Premiership - wejść na "the highest level", jak to mówią Anglicy. Na pewno będę jednym z najsławniejszych piłkarzy Derby, bo przyszedłem tam za darmo, a po kilku miesiącach klub zarobił na mnie dwa miliony funtów" - ucina piłkarz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|