Trwa nowa moda w biznesie - wielkie korporacje sprawdzają pracowników poprzez wykrywacz kłamstw. Taka weryfikacja kadr ma uchronić przed kradzieżami czy też wynoszeniem firmowych tajemnic. Teraz takie rozwiązanie oficjalnie zaproponował Robert Pietryszyn, prezes Zagłębia Lubin wobec sędziów ligowych.
"Uważam, że PZPN powinien przebadać wariografem wszystkich arbitrów" - mówi DZIENNIKOWI Pietryszyn.
Na pierwszy rzut oka - ma rację. Skompromitowane środowisko sędziowskie musi wykonać jakiś spektakularny ruch, aby arbitrzy trochę odbudowali swój wizerunek. Tylko, że nie wszyscy sędziowie zdołaliby pozytywnie przebrnąć przez pytania w stylu: "Czy wziął pan kiedykolwiek łapówkę?". Wariograf da się oszukać, ale jest to bardzo trudne, dlatego można stwierdzić, że wyłapano by kilka kolejnych "czarnych owiec".
"Czasami lubię radykalne rozwiązania. I to mi się nawet podoba. Musiałbym jednak sprawdzić, czy jest to zgodne z prawem" - mówi DZIENNIKOWI nowy szef polskich sędziów Sławomir Stempniewski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|