Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski żeglarz chce opłynąć świat w 70 dni

12 października 2007, 14:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dla niego nie ma rzeczy niemożliwych. Niestraszne mu sztormy. Sam w pojedynkę chce opłynąć kulę ziemską - bez zawijania do portu i bez pomocy z zewnątrz. Co więcej, Roman Paszke ma zamiar dokonać tego w rekordowym czasie, czyli poniżej 71 dni, 14 godzin, 18 minut i 33 sekund. Ten rekord należy do Brytyjki Ellen MacArthur.

Polak w rejs wyruszy na katamaranie, który budowany jest w Szwecji. Nowa łódź będzie kosztować około 1,5 miliona euro. Na wodzie pojawi się ona 15 stycznia. Tego dnia, w Gdyni, odbędzie się jej chrzest. Honorowy patronat nad rejsem objął prezydent Lech Kaczyński, a matką chrzestną będzie Pierwsza Dama RP, Maria Kaczyńska. Potem Paszke, zanim wyruszy w najważniejszą wyprawę swojego życia, chce przetestować katamaran. "Zamierzam przepłynąć kilka tysięcy mil z załogą, żeby przed samotnym rejsem sprawdzić go w akcji" - zapowiada Polak.

Roman Paszke zdecydował się na start katamaranem, ponieważ jest lżejszy i szybszy od tzw. trimaranu, którym płynęła poprzednia rekordzistka. "Dzięki temu mam spore szanse na pobicie rekordu" - powiedział. Zadanie będzie jednak ekstremalnie trudne. Czekają na niego nie tylko wielometrowe fale i porywiste wiatry. Paszke zmierzy się przede wszystkim ze swoimi słabościami. Przez ponad dwa miesiące będzie sam na łodzi. "Boję się, ale wierzę, że dam radę" - twierdzi.

Taka wyprawa to ogromny wysiłek dla organizmu. "Będę spał po kilka, kilkanaście minut, ale za to wiele razy w ciągu dnia. Wiem, że da się to zrobić. Można się przyzwyczaić. No, może czasami, przy dobrych warunkach, zdrzemnę się z dwie godzinki" - mówi. Jeśli wytrwa i okrąży świat w rekordowym czasie, to jego wyczyn przejdzie do historii. Będzie bohaterem!

Termin rozpoczęcia rejsu nie jest jeszcze znany. Uzależniony będzie od pogody. Zadecyduje o tym Roman Paszke. Start i meta Bioton Race to miejsce łączące wyspę Quessant we francuskiej Bretanii z przylądkiem Lands End na południowo-zachodnim wybrzeżu Wielkiej Brytanii. Teoretyczna trasa liczy 21 600 mil morskich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUkraińska mistrzyni świata zdezerterowała na rzecz Rosji. Dla rodaków jest zdrajczynią »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj