Dwanaście potraw, w tym karp. Tak będzie wyglądał świąteczny stół Grzegorza Rasiaka. Polski napastnik spędzi Boże Narodzenie w Anglii. "Chcę, żeby wszystko było tradycyjnie, tak jak w Polsce" - mówi "Faktowi" najlepszy strzelec drużyny z Southampton.
Tyle, że Rasiak święta będzie miał bardzo pracowite. Wprawdzie ominie go wielkie sprzątanie domu (bo tym zajmie się przede wszystkim żona Bożena), ale niemal codziennie będzie musiał ciężko harować na boisku. "23 grudnia około północy wrócę z meczu z Sheffield, więc gotowanie wigilijnych i świątecznych specjałów mam z głowy. Zresztą to chyba dobrze, bo kucharz ze mnie kiepski, a w domu będzie dość dziewczyn, aby przygotować pyszne potrawy" - śmieje się piłkarz.
Sylwestra Rasiak też nie zamierza hucznie świętować. Gdy wokół będzie lać się szampan, on już grzecznie będzie spał. "1 stycznia wylatuję na mecz, więc z zabawy nici. W sylwestra położę się przed północą" - zapewnia polski piłkarz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|