Dziennik Gazeta Prawana logo

Łukasz Kadziewicz: Siatkarze nie mają świąt

12 października 2007, 14:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Od kilku lat Łukasz Kadziewicz nie ma prawdziwych Świąt Bożego Narodzenia. Zawsze jest tak samo: wigilia, jeden lub dwa dni wolnego i powrót do klubu na trening czy mecz. W tym roku harmonogram jest podobny, ale będą to wyjątkowe święta dla siatkarskiego wicemistrza świata. W ich pierwszy dzień ochrzci dziewięciomiesięczną córkę, Amelię informuje DZIENNIK.

Właśnie narodziny dziecka uważa za najlepszą rzecz jaka go w życiu spotkała. O zdobyciu srebrnego medalu mistrzostw świata nie wspomina. "Amelka jest najważniejsza. Po jej narodzinach stałem się innym człowiekiem. Tylko, że teraz stała się nieznośna. Ząbki jej wychodzą i szaleje w nocy, ale jest wspaniała" -opowiada z dumą Kadziewicz.

Siatkarz też szalał w święta. Obiecuje, że skosztuje wszystkich potraw. "Mam dobrą przemianę materii, więc nie muszę, jak niektórzy koledzy, poprzestawać tylko na sałacie i gotowanym mięsie. Wcinam tyle, ile chcę. Jestem mięsożerny, więc przeważnie szaleję w pierwszy dzień świąt" - cieszy się Łukasz Kadziewicz. Więcej w DZIENNIKU.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj