Zarabia miliony złotych, ale do snu nie potrzeba mu wygodnego łoża z miękkim materacem. Ba, obejdzie się nawet bez poduszki. Wystarczy karton i ręka podłożona pod głowę, by Robert Kubica jedyny polski kierowca w Formule 1, zapadł w smaczny sen - donosi "Fakt".
W Formule 1 nie ma zbyt wiele czasu na odpoczynek. Podczas testów i wyścigów kierowcy spędzają na torze cały dzień. W takich warunkach każda, nawet najmniejsza, chwila odpoczynku jest na wagę złota. I widać, że Kubica w każdym miejscu potrafi zorganizować sobie legowisko do drzemki.
Nasz jedynak w Formule 1 lubi sobie pospać. "Czasem zdarza mi się zasnąć w kinie" - stwierdził Kubica. Więcej w "Fakcie".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|