Dziennik Gazeta Prawana logo

Krwawy boks przyciąga tłumy w Afryce

12 października 2007, 14:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Potworny kurz, wrzeszczące tłumy, a w centrum - na wielkim placu - półnadzy śmiałkowie okładają się na gołe pięści. Takie walki raz do roku odbywają się w jednej z prowincji Republiki Południowej Afryki. Już od 300 lat! Bokserzy-amatorzy walczą o sławę i szacunek wśród miejscowych plemion.

Ten turniej to wielkie święto dla miejscowej ludności. Wiele osób idzie pieszo nawet kilkadziesiąt kilometrów, żeby popatrzeć na krwawą bijatykę. A jest co oglądać. Bokserzy się nie oszczędzają. Tu nie liczy się taktyka. Atakują z pasją i wściekłością, żeby jak najszybciej znokautować rywala. Walczą, dopóki rywal nie będzie miał już dość. Dlatego pojedynki trwają czasem dłużej niż na zawodowych ringach...

Najlepsi wiedzą jak zrobić wrażenie na oszalałej publice. Im bardziej chaotycznie zadają ciosy, im większe robią zamieszanie, tym głośniej krzyczą kibice. Wielu fanów nie wytrzymuje napięcia i wyrywa się, żeby wspierać swoich faworytów. Wtedy do akcji wkraczają ważni członkowie plemion, którzy rózgami szybko robią porządek. I walki mogą trwać dalej. Aż do wyłonienia zwycięzcy. A ten - oprócz wielkiej chwały - może szczycić się, że pokonani przez niego rywale... utracą szacunek swoich żon.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj