Jest kompletnie bez formy, ale i tak będzie zarabiać miliony. Brazylijczyk Ronaldo od dawna nie łapie się do składu Realu Madryt. Ale nie wybiera się jeszcze na piłkarską emeryturę. Słynnego zawodnika chce kupić właściciel saudyjskiej drużyny Al-Ittihad. Arabski szejk zrobi wszystko, żeby mieć gwiazdora u siebie.
W zeszłym tygodniu kontrakt z zespołem z Al-Ittihad podpisał były gracz "Królewskich", Luis Figo. Portugalczyk przeniesie się do nowego klubu po zakończeniu obecnego sezonu. Jednak działacze saudyjskiej drużyny nie poprzestają na utytułowanym skrzydłowym. Chcą zatrudnić kolejnego, znanego piłkarza.
Ramon Calderon, prezydent Realu, potwierdza nieuniknione odejście Ronaldo. Ale zaznacza, że do tej pory do hiszpańskiego klubu nie wpłynęła jeszcze żadna oferta. "To trener decyduje, kto będzie grał, a kto nie. Niestety, nie wszyscy zmieszczą się w składzie" - mówi działacz. A brazylijski piłkarz wcale nie przejmuje się grzaniem ławy w Madrycie. W nowym klubie i tak wyjdzie na swoje...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|