To był świetny występ Adama Skrodzkiego. Nasz szablista walczył jak sam Wołodyjowski. Wygrywał pojedynek za pojedynkiem. Pokonał nawet mistrza Europy. Przegrał dopiero w półfinale.
W ćwierćfinale Skrodzki pokonał aktualnego mistrza Europy Rosjanina Aleksieja Jakimienkę 15:12. Do finału jednak nie awansował. W półfinale przegrał z wicemistrzem Starego Kontynentu
Ukraińcem Wołodymirem Łukaszenko 10:15. I w efekcie zajął trzecie miejsce. Ale dla naszego zawodnika to i tak wielki sukces. Polak po raz pierwszy w karierze stanął na podium turnieju Pucharu
Świata.
Na tych samych zawodach Marcin Koniusz zajął 24. miejsce, 35. był Mateusz Górski, a Grzegorz Dominik został sklasyfikowany na 68. pozycji.
W turnieju drużynowym Polacy zajęli 11. miejsce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|