Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowozelandzkie małżeństwo zagrało w golfa o... nazwisko

12 października 2007, 15:06
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Greg Marshall i Adrienne Foley pobrali się niedawno i od razu się pokłócili. Poszło o to, kto ma zrezygnować ze swojego nazwiska. Konflikt postanowili rozwiązać... na polu golfowym. Kto przegra, przybiera nazwisko współmałżonka. "Bo dlaczego ma tak być, że to zawsze żona bierze nazwisko męża?" - tłumaczyła Adrienne.

Żeby było weselej, oboje zagrali w strojach ze ślubu. On we fraku, ona w równie nadającej się do uprawia sportu długiej sukni. Decyzja o wyborze dyscypliny nie była trudna. "Greg to maniak golfa, uprawia go od zawsze" - powiedziała żona pana Marshalla, która także lubi czasem pouderzać piłeczkę.

Na dziewiątym dołku zaliczyła nawet "hole in one", czyli trafiła za pierwszym razem, ale cały mecz wygrał mąż z przewagą trzech uderzeń. I tak zakończył się konflikt pomiędzy panem i panią Marshall.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj