Davidovi Beckhamowi puszczają nerwy. Gwiazdor Realu Madryt ostro pokłócił się z trenerem "Królewskich". Powód? Szkoleniowiec Realu powiedział Beckhamowi, że nie ma najmniejszych szans na grę w klubie. Wszystko dlatego, że "Becks" dogadał się za plecami Capello z drużyną Los Angeles Galaxy. Zapowiadają się nerwowe dni w madryckim klubie.
"David jest rozczarowany reakcją trenera. Capello nawet nie wyjaśnił mu przyczyn swojej decyzji" - powiedział angielskiej prasie przyjaciel Beckhama. Anglikowi zostały już tylko treningi z hiszpańskim zespołem. I odliczanie dni do przeprowadzki za Ocean.
Zanim "Becks" zmieni barwy klubowe, chce jeszcze trochę zarobić. I nie podaruje "Królewskim" ani jednego euro z tytułu wypełnionego kontraktu. Prawdziwą fortunę Anglik zarobi jednak przez najbliższe kilka sezonów. Podpisał lukratywny kontrakt z Los Angeles Galaxy i przez pięć lat gry w USA zarobi około 250 milionów dolarów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|