Nie ma nadziei na grę w klubie, ale włodarze drużyny i tak nigdzie go nie puszczą. Wygląda na to, że Jerzy Dudek jest skazany na klub z Liverpoolu. "Trener Rafael Benitez nigdzie go nie puści. Pierwszy bramkarz zespołu Jose Reina musi mieć wartościowego zmiennika w Lidze Mistrzów - donoszą angielskie media.
Za kilka miesięcy polskiemu bramkarzowi kończy się kontrakt i będzie mógł zmienić barwy klubowe za darmo. Kilka dni temu Dudek powiedział działaczom Liverpoolu, że nie przedłuży z klubem umowy. "Oni nie przyjmują tego do wiadomości. Tłumaczą, że nie mają bramkarzy. I myślą, że Jurek da się przekonać" - mówi menedżer Polaka Jan de Zeeuw.
Dudek nie powinien nawet brać pod uwagę, że dostanie szansę gry w Liverpoolu. Wygląda na to, że będzie nie drugim, a dopiero trzecim bramkarzem angielskiego zespołu. Liverpool niedawno ściągnął utalentowanego reprezentanta Włoch Daniele Padelliego. "Będę walczyć o swoją szansę i miejsce w składzie" - zapowiada odważnie 21-letni zawodnik. A to oznacza, że szanse na grę Dudka zmaleją praktycznie do zera.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|