Agnieszka Radwańska z pewnością nie zaliczy tegorocznego Australian Open do udanych. Wczoraj, w duecie z Martą Domachowską, już w pierwszej rundzie odpadła z turnieju deblowego. Dziś, po zaciętej walce uległa serbskiej tenisistce Anie Ivanović. Ta porażka oznacza, że Polka może już wracać do domu.
Tego można się było spodziewać. Rywalka Radwańskiej to jedna z najzdolniejszych tenisistek na świecie. Rozstawiona z numerem 15. zawodniczka jest "czarnym koniem" rozgrywanego na kortach w Melbourne turnieju. Ale pokonanie Polki nie przyszło jej łatwo. Nasza zawodniczka dzielnie walczyła, ale ostatnie słowo należało jednak do Ivanović. Serbka wygrała spotkanie 6:2, 3:6, 6:2.
We wtorek, w pierwszej rundzie prestiżowego turnieju, Radwańska pokonała 5:7, 6:3, 6:2 Warwarę Lepczenko z Uzbekistanu, aktualnie 99. rakietę na świecie. Jak się okazało, było to jedyne zwycięstwo polskiej tenisistki w australijskich zawodach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|