Dziennik Gazeta Prawana logo

Grzegorz Lato chce zastąpić Michała Listkiewicza

12 października 2007, 15:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gdy był senatorem SLD, dla polskiej piłki nie zrobił nic. Grzegorz Lato, były znakomity piłkarz, a ostatnio członek prezydium zarządu PZPN, nie zgadzał się na żadne reformy. Ale teraz chce być prezesem PZPN. I dziś włączył się do wyścigu o najwyższe stanowisko w naszym futbolu. Nie jest bez szans, bo popierają go terenowi działacze.

Lato zagwarantuje im, że nie utracą swoich wpływów. Dlatego może liczyć na ich poparcie w zbliżających się wyborach. Jeszcze nie jest znany jego program uzdrowienia polskiego futbolu, ale jako członek prezydium zarządu PZPN dał się poznać jako przeciwnik wszelkich reform.

Oprócz niego do walki o fotel prezesa stanęło czterech innych kandydatów. Niektórzy z nich już zaczęli swoje kampanie. "Nie możemy tracić czasu" - mówi europoseł Ryszard Czarnecki. On już kilka minut po wprowadzeniu kuratora oświadczył dziennikowi.pl, że będzie ubiegał się o prezesurę w PZPN.

Główne punkty programu Czarneckiego to skuteczna walka z korupcją oraz zmiany w finansowaniu piłki nożnej - wzór turecki, czyli ulgi podatkowe dla inwestorów, i francuski, czyli opłacanie klubów z funduszy samorządów lokalnych. Chce on także stworzyć 49 szkół mistrzostwa sportowego ulokowanych w byłych miastach wojewódzkich oraz wybudować profesjonalny ośrodek dla polskiej reprezentacji w promieniu 50 kilometrów od Warszawy.

Posadą zainteresowany jest także Roman Kosecki, były piłkarz, a obecnie poseł. "Jeśli zostanę prezesem, to będę pracował w związku za darmo" - zapowiada. I uważa, że największy jego atut, to nazwisko, które wyrobił sobie przez lata gry w piłkę. "Wszyscy wiedzą, kim jest Kosecki i co sobą reprezentuje" - mówi.

Wśród kandydatów od dłuższego czasu wymieniany jest także Jerzy Engel, były trener reprezentacji Polski, a ostatnio wiceprezes PZPN i szef wyszkolenia związku.

Dla ministra sportu Tomasza Lipca najlepszy byłby jednak Andrzej Rusko, szef Ekstraklasy SA i obecny kurator. "Proszę mi wskazać innych, lepszych potencjalnych szefów związku" - mówi minister. I Rusko może już wkrótce stać się faworytem do fotela prezesa, bo w najbliższych tygodniach - jak zapowiedział - ostro bierze się do pracy, żeby uporządkować sprawy polskiej piłki.

O prezesowaniu w PZPN myślał też Kazimierz Greń, prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej. Jednak kilka dni temu postanowił wycofać swoją kandydaturę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj