Dziennik Gazeta Prawana logo

Znany tenisista trafił piłką w prezydenta Czech

12 października 2007, 15:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłki po jego uderzeniach szybują najszybciej na świecie. Amerykanin Andy Roddick ma piorunujący serwis. Ostatnio przekonał się o tym prezydent Czech, który oglądał mecz Pucharu Davisa i... dostał piłką w klatkę piersiową. Musiało boleć, ale nic mu się nie stało.

Do zdarzenia doszło podczas meczu I rundy Grupy Światowej Pucharu Davisa w Ostrawie pomiędzy Czechami i USA. Piłka, która leciała 247,8 km/h, odbiła się od nawierzchni i poleciała na trybuny. Dokładnie tam, gdzie siedział prezydent Vaclav Klaus.

Roddick dowiedział się o wszystkim dopiero na konferencji prasowej... "Nawet tego nie zauważyłem" - powiedział z uśmiechem. "Gdybym to zobaczył, to pewnie natychmiast bym przeprosił" - dodał.

Pojedynek Amerykanina z Ivo Minarem zakończył się jego wygraną 6:4, 4:6, 6:2, 6:3. W całym meczu USA pokonały Czechy 4:1 i zagrają w kolejnej rundzie rozgrywek. Na początku kwietnia zmierzą się z Hiszpanią.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj