Ledwo skończył 16 lat, a już jest na ustach kibiców golfa. Todd Fujikawa wygrał swój pierwszy turniej. Był najlepszy w zawodach Pearl Open na Hawajach. Pokonał ponad setkę doświadczonych rywali, ale nie dostał z tego ani grosza. Powód? Jest jeszcze amatorem.
Ale utalentowany zawodnik wierzy, że już niedługo będzie mógł normalnie zarabiać. A trzeba przyznać, że na polu golfowym można się nieźle obłowić. Fujikawa musi tylko najpierw skończyć ogólniaka.
W lipcu zeszłego roku został najmłodszym od 65 lat golfistą, który awansował do prestiżowego US Open. Nie zagrał fenomenalnie, ale i tak awansował do drugiej rundy. A to już jest jakieś
osiągnięcie. Fujikawa już się przetarł na polach golfowych. Specjaliści wróżą mu kilkadziesiąt lat kariery sportowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|