Mają już srebrny medal. Ale jutro zagrają o złoto. Nasi laskarze na mistrzostwach świata w halowej odmianie hokeja na trawie robią furorę. Nie przegrali jeszcze żadnego meczu. Jednak najważniejsze,a zarazem najtrudniejsze spotkanie na tej imprezie dopiero przed nimi. "Jesteśmy w stanie je wygrać" - deklaruje Maciej Matuszyński, trener naszej kadry.
Szkoleniowiec polskiej reprezentacji bardzo przeżył dzisiejszy półfinałowy mecz z Czechami. "W pierwszej połowie byłem niespokojny o wynik. Długo
przegrywaliśmy. Potem jeszcze Tomasz Dutkiewicz nie strzelił karnego. Na szczęście tuz przed końcem tej części gry wyrównaliśmy" - mówi Matuszyński.
W przerwie szkoleniowiec udzielił kilku rad swoim podopiecznym. "Powiedziałem chłopakom jak mają rozgrywać akcje. Zawodnicy wzięli sobie te wskazówki do serca i po przerwie zagrali bardzo mądrze taktycznie. W efekcie szybko strzeliliśmy trzy gole i w tym momencie wiedziałem, że tego meczu już nie przegramy" - opowiada Trener Polaków.
W jutrzejszym finale nasi laskarze zmierzą się z Niemcami. "To aktualni mistrzowie świata. Reprezentacja Niemiec to także zwycięzca wszystkich dotychczasowych dwunastu edycji mistrzostw Europy. Są bardzo mocni. Jednak my nie pękamy. Powalczymy z nimi o złoto" - zapewnia Matuszyński.
W przerwie szkoleniowiec udzielił kilku rad swoim podopiecznym. "Powiedziałem chłopakom jak mają rozgrywać akcje. Zawodnicy wzięli sobie te wskazówki do serca i po przerwie zagrali bardzo mądrze taktycznie. W efekcie szybko strzeliliśmy trzy gole i w tym momencie wiedziałem, że tego meczu już nie przegramy" - opowiada Trener Polaków.
W jutrzejszym finale nasi laskarze zmierzą się z Niemcami. "To aktualni mistrzowie świata. Reprezentacja Niemiec to także zwycięzca wszystkich dotychczasowych dwunastu edycji mistrzostw Europy. Są bardzo mocni. Jednak my nie pękamy. Powalczymy z nimi o złoto" - zapewnia Matuszyński.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|