Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga niemiecka jest rajem dla szczypiornistów

12 października 2007, 15:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Najlepsi szczypiorniści chcą grać w lidze niemieckiej. Bo tam się najlepiej zarabia, a rozgrywki są na wysokim poziomie. Czołowi zawodnicy zgarniają nawet po kilkanaście tysięcy euro miesięcznie, tak jak gwiazdor mistrzów świata, Pascal Hens. Polacy, którzy grają w Bundeslidze, dostają średnio 6,5 tysiąca (25 tys. zł).

Jak obliczono, cała reprezentacja Niemiec zarabia miesięcznie około 180 tysięcy euro. To kilka razy więcej niż nasza, choć biało-czerwoni są drugą drużyną świata. Polacy nie mogą liczyć na kokosy, choć wcale nie ustępują Niemcom.

Jeszcze gorzej powodzi się szczypiornistom w naszych czołowych klubach. Przykładowo w Wiśle Płock, Vive Kielce lub Zagłębiu Lubin kilku najlepszych graczy może liczyć na kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Ale to sumy dla takich gwiazd, jak Damian Wleklak. Reszta ma znacznie niższe zarobki. Nic dziwnego, że wielu myśli o przeprowadzce do ligi niemieckiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj