Trwa wyścig z czasem i chorobą. Jutro Justyna Kowalczyk ma wystartować w biegu na 10 km podczas mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym. Jednak jej udział w nim jest niepewny. Zawodniczka jest przeziębiona.
Justyna ma katar i gorączkę. Doktor Robert Śmigielski, opiekujący się polską kadrą, radzi naszej biegaczce, by odpuściła sobie jutrzejsze zawody i oszczędzała siły na sobotni bieg na
30 km.
Kowalczyk jednak nie chce dać za wygraną. Wzięła nawet udział w poniedziałkowym rozruchu, ale na razie nie zapadła decyzja, czy jutro wystartuje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl