Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjski biegacz na nartach przyłapany na dopingu

12 października 2007, 16:03
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Przyłapano go jeszcze przed mistrzostwami świata w Sapporo, a mimo to Siergiej Szirajew wystartował w zawodach. Test przeprowadzony przed mistrzostwami dał wynik pozytywny, więc rosyjski biegacz powinien zostać zdyskwalifikowany. Ale nie został.
Wszystko dlatego, że przebadano dopiero próbkę A. Więc pozwolono mu startować. W biegu na 15 kilometrów techniką dowolną zajął 11. miejsce. Wystartował też w dwóch innych biegach, ale osiągnął słabsze wyniki. Za to po mistrzostwach zbadano próbkę B i okazało się, że Rosjanin stosował erytropoetynę (EPO). Rada Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) zajmie się sprawą Szirajewa w maju.

Erytropoetyna (EPO) to jeden z ulubionych środków kolarzy. Podnosi "utlenowanie" krwi, przez co mięśnie są zdolne do zwiększonego wysiłku. Czyli można jeździć dłużej i szybciej. Dopóki nie zostanie się przyłapanym.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj