Do tej pory bez przeszkód chodził po górach w szortach i sandałach. Holender Wim Hof, który wspina się jedynie w takim stroju, musiał zrezygnował z wejścia na słynny Mount Everest (8848 m), bo odmroził sobie palce u nóg.
Wim Hof był blisko zdobycia słynnej góry - wspiął się na wysokość 7400 metrów. Nie dał rady jednak wejść wyżej. Wspinaczka w sandałach dała mu się we znaki. "Wim musiał się zatrzymać. Odmroził sobie palce u nóg" - powiedział rzecznik prasowy Hofa, Willibord Frequin.
Hofowi do zdobycia Mount Everestu zabrakło nieco ponad tysiąc metrów, ale i tak może być z siebie dumny - nikt nie dokonał takiej sztuk mając na sobie tylko szorty i sandały. "Holender jest rozczarowany, że nie wszedł wyżej, ale i szczęśliwy z pobicia swojego <rekordu>" - dodał Frequin.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl