Dziennik Gazeta Prawana logo

Słynny niemiecki kolarz stosował doping

13 października 2007, 15:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Cały kolarski świat jest w szoku. Jeden z najlepszych kolarzy świata - Erik Zabel - przyznał się, że brał niedozwolone środki. "Jeździłem na dopingu. Nadszedł czas, by powiedzieć całą prawdę" - ujawnił Niemiec.

Zabel przyznał sie do oszukiwania trenerów i kibiców dopiero po ponad 10 latach. "Stosowałem EPO (środek dopingujący poprawiający kondycję zawodnika) w 1996 roku przed Tour de France. To było jednak moje jedyne doświadczenie dopingowe w całej karierze" - powiedział, niemal płacząc, Zabel. Mimo skruchy, jaką pokazał Niemiec, z pewnością nie zostanie łagodnie potraktowany, bo świadomie brał doping. "Widziałem, że bez niego nie będę mógł skutecznie walczyć z rywalami" - przyznał się kolarz.

Po tych słowach Zabel prawdopodobnie zakończy karierę. Kolarz jeżdżący w grupie Milram ma już 36 lat - to wiek, w którym większość zawodników kończy ze ściganiem. Niemiec zostanie najpewniej zdyskwalifikowany i także odpuści sobie zawodowe ściganie. A sukcesów miał bez liku - wygrał 194 wyścigi, w tym cztery razy klasyk Mediolan-San Remo, sześć razy był najlepszy w klasyfikacji sprinterów w Tour de France. Do tego dołożył mnóstwo zwycięstw w etapach największych wyścigów..

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj