Dobra wiadomość dla kibiców Jacka Krzyżaniaka. Kapitan drużyny żużlowej GTŻ Grudziądz jest wybudzany ze śpiączki. Lekarze liczą na powrót do zdrowia zawodnika, który wziął udział w makabrycznie wyglądającym karambolu podczas meczu z Lotosem Gdańsk. W stan snu wprowadzili go lekarze, żeby prowadzić leczenie.
"Jest nieco lepiej. Wyniki kolejnej tomografii komputerowej już pozwalają na powolne, ostrożne odstawianie leków powodujących stan snu. Obserwujemy, jak znosi to organizm. Intensywne leczenie nadal trwa" - powiedział "Gazecie Pomorskiej" szef Oddziału Intensywnej Opieki Medycznej szpitala w Grudziądzu Węgrowie Piotr Kowalski.
Ordynator neurochirurgii dr Adam Zaborowski cieszy się z postępów. "Współpracujemy z anestezjologami ręka w rękę, to w takich stanach absolutnie konieczne. Stwierdzamy, że stłuczenia goją się. Wybudzanie zawodnika potrwa kilka godzin, może nieco dłużej" - wytłumaczył.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane