Już wraca do zdrowia. Jacek Krzyżaniak został wybudzony i odłączony od respiratora. Przez 10 dni polski żużlowiec był utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej, żeby nie doszło do wtórnego uszkodzenia mózgu. Na szczęście kapitan GTŻ Grudziądż już odzyskał świadomość.
W tym sezonie "Krzyżak" już nie wróci na tor. To czy będzie jeszcze mógł kontynuować karierę sportową wyjaśni się po rehabilitacji. A więc nie wcześniej niż za trzy miesiące. Teraz czeka go jeszcze dużo badań, bo lekarze ciągle nie wiedzą, czy nie ma poważniejszych uszkodzeń mózgu.
20 maja podczas meczu I ligi pomiędzy GTŻ Grudziądz, a Lotosem Gdańsk doszło do makabrycznego wypadku. Zawodnik Lotosu Grzegorz Knapp staranował Artura Mroczka z GTŻ. Krzyżaniak nie zdążył skręcić i z całym impetem wleciał na kolegę z zespołu. Nieprzypotmny został przetransportowany do szpitala.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane