To nie wydarzyło się w USA czy Kanadzie! Mecz Polskiej Ligi Hokejowej Aksam Unia Oświęcim - GKS Tychy został przerwany w 14. minucie pierwszej tercji przy stanie 0:0. Na trybunach doszło do przepychanek pomiędzy kibicami, a ochrona rozpyliła gaz, który uniemożliwił kontynuację spotkania.
Przepychanki sprowokował faul tyszanina Łukasza Sokoła na szarżującego na bramkę GKS Lukasa Rihę. Sędzia Przemysław Kępa podyktował rzut karny dla drużyny z Oświęcimia. To wywołało niezadowolenie ok. 100 kibiców tyskich. Doszło do szamotaniny z fanami gospodarzy, a służby porządkowe, żeby uspokoić sytuację, rozpyliły gaz pieprzowy.
Sędzia przerwał spotkanie i nakazał oczyszczenie tafli. Po przerwie okazało się jednak, że gaz rozszedł się po całej hali i zawodów nie da się w tej sytuacji kontynuować. O losach spotkania zadecyduje Wydział Dyscypliny PZHL.
Spotkaniu przyglądało się ok. 4 000 kibiców, w tym prezes PZHL Zdzisław Ingielewicz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane