Dziennik Gazeta Prawana logo

Skorumpowani żużlowcy skazani na więzienie w zawieszeniu

14 lutego 2011, 17:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
B. trener klubu żużlowego Intar Lazur Ostrów Wielkopolski Lech K. oraz sponsorzy Marcin i Jan G. są winni próby korupcji i kupienia w 2007 r. meczu finałowego ze Stalą Gorzów - orzekł w poniedziałek ostrowski sąd. Skazał ich na kary więzienia w zawieszeniu.

Lech K. i Jan G. zostali skazani na półtora roku więzienia, a Marcin G. na rok i osiem miesięcy. Wszystkim oskarżonym zawieszono wykonanie kar na okres dwóch lat. Dodatkowo sąd ukarał ich grzywnami, muszą też pokryć koszty sądowe. Były trener ma też roczny zakaz wykonywania zawodu.

Wyrok nie jest prawomocny.

Był to już drugi proces w tej sprawie. W pierwszym sąd orzekł trzy uniewinnienia (w tym dla nieżyjącego już prezesa Intaru Jana Ł.) oraz pół roku więzienia dla Marcina G. Wyrok ten zaskarżył prokurator, a Sąd Okręgowy w Kaliszu postanowił o ponownym rozpatrzeniu sprawy przez sąd I instancji.

W ponownym procesie prokurator zażądał dla Marcina G. kary dwóch lat więzienia w zawieszeniu na cztery lata. Obrońcy wnieśli o uniewinnienie Lecha K. i Jana G., argumentując, że Marcin G. działał sam. Prosili o wymierzenie mu półrocznej kary w zawieszeniu jej wykonania na trzy lata.

W 2007 r. odbył się mecz finałowy, którego stawką był awans Intaru do ekstraligi żużlowej. Wtedy to Marcin G. miał proponować jednemu z zawodników Stali 40 tys. zł., a później 25 tys. euro, za celową stratę 6 punktów i przyczynienie się w ten sposób do wygranej ostrowian. Ostatecznie Intar pozostał wtedy w I lidze, ale na klub - gdy wyszła na jaw próba przekupstwa - nałożono 400 tys. zł. kary i 7 minusowych punktów na starcie rozgrywek.

Prokuratura zarzuciła oskarżonym "korupcję sportową w formie czynnej", czyli "złożenie obietnicy wręczenia korzyści majątkowej w zamian za wpłynięcie na wynik zawodów sportowych". Oskarżyciel twierdził, że Marcin G. był wykonawcą wcześniejszych uzgodnień, jakie poczyniła cała czwórka oskarżonych.

"Czyn jakiego dopuścili się oskarżeni jest wysoce szkodliwy społecznie. (...). Takie czyny godzą w prawidłową rywalizację sportową (...), w podstawowe zasady fair play" - uzasadniała poniedziałkowy wyrok sędzia Małgorzata Malkowska.

Obrońcy zapowiedzieli apelacje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj